Jak przekonać młodych ludzi w wieku szkolnym do nauki
geografii, informatyki czy matematyki czy też innych przedmiotów?
Co robić, gdy uczniowie buntują się przeciwko swojemu zaangażowaniu
w naukę?
Może do wyobraźni przemówi
im wtedy
takie proste porównanie - nasze życie jest jak samotna wycieczka
w góry. W górach nigdy nie wiemy co może się zdarzyć,
ale na wszelki wypadek zabieramy ze sobą mapę, telefon komórkowy,
zapasową odzież, dodatkowe jedzenie, latarkę...
Nigdzie
nie jest powiedziane,
że wszystko wykorzystamy w naszej podróży, ale nasza
przezorność może niejednokrotnie
uratować nam życie. Tak samo jest z gromadzeniem wiedzy, poznawaniem
siebie i rozwijaniem istniejących głeboko w nas umiejętności.
Może w naszej przyszłości nigdy w życiu poza tą salą szkolną nie rozwiążemy zadania geograficznego,
nie wykorzystamy wzoru na skalę lub wiedzy o budowie wulkanu, ale
gdy nagle pojawi się taka potrzeba, nabyte w szkole umiejętności
pozwolą w ciągu paru chwil
zastosować pojęcia, na których zrozumienie trzeba było kiedyś
poświęcić wiele godzin pracy i ćwiczeń. Dlatego warto "popełnić" taki wysiłek...